Brokuł gałązkowy – bomba witaminowa

Biorąc pod uwagę mój brak aktywności na stronie przez ostatnie kilka miesięcy, można by odnieść wrażenie, że przestałam gotować.

Niestety nic bardziej mylnego, ponieważ im więcej pracuję zawodowo tym więcej gotuję. Gotowanie to taki rodzaj terapii pozwalającej na wyciszenie się po powrocie do domu, nawet jeżeli te powroty są bardzo późne. Niestety na gotowaniu się kończy, bo nie znajduję w sobie dość siły, aby przelać na klawiaturę pomysły przełożone na nadmiar jedzenia w lodówce.

Dzisiaj jednak, z samego rana będąc na tradycyjnych cosobotnich zakupach w gospodarstwie Ludwika Majlerta, zakupiłam przepiękny brokuł gałązkowy odmiany Sante.

Jest to warzywo zaliczane do najbogatszych w witaminy, antyutleniacze i sole mineralne. Smakuje na surowy, a także przygotowane w sposób tradycyjny czyli gotowane.

Lista zakupów:

  • Pęczek brokułu
  • ½ łyżeczki soli
  • 1 łyżeczka cukru
  • 1/20 cytryny
  • 1 litr wody
  • Pół szklanki łuskanego słonecznika
  • 4 łyżki rozpuszczonego masła lub oliwa

Brokuł dokładnie oczyszczamy i płuczemy w bieżącej zimnej wodzie.

W dużym garnku doprowadzamy do wrzenia wodę, dodajemy sól i cukier i delikatnie wkładamy gałązki brokuła.

Gotujemy maksymalnie pięć minut.

Jednocześnie na gorącą patelnię wsypujemy pestki słonecznika i delikatnie je prażymy

Delikatnie wyjmujemy warzywa na durszlak. Przed wyłożeniem na talerz możemy jeszcze dodatkowo osuszyć liście na ręczniku papierowym.

Przekładamy brokuł na talerz, skrapiamy odrobiną cytryny, polewamy tłuszczem i posypujemy prażonym słonecznikiem.

Wyślij wiadomość