Młode kosy

 

Dzięki czujności naszej sprytnej kotki (czujnością nazwałam mord na niewinnych ptaszynach sztuk dwie) dowiedzieliśmy się, że w gałązkach naszych tujek założyła sobie gniazdo rodzina kosów.

Kos naukowo nazywany Turdus merula wraz ze swoja partnerką pracowicie spędził dwa tygodnie karmiąc trzy głodomory. Wykarmione maluchy w dniu dzisiejszym widziałam w trakcie nauki latania. Mam nadzieję, że posiądą tę umiejętność na tyle szybko żeby nie paść łatwym łupem okolicznych kotów.

 

Zamontowana kamerka nie przeszkadzała im jak widać w codziennych obowiązkach.

Najprawdopodobniej za kilka tygodni w gnieździe pokażą się kolejne łebki, bo mądre książki mówią o nawet trzech lęgach w sezonie 🙂

Wyślij wiadomość