Zimowy krajobraz

Nic dodać, nic ująć. Jest biało i pięknie za naszymi oknami.

Na wieść o zbliżających się feriach przyszła do nas zima. Najmłodsi cieszą się z możliwości wykorzystania zalegających w piwnicach saneczek, a ciut starsi z rozczuleniem wspominają jakie to kiedyś mieliśmy w Polsce zimy.

Mniejszym sentymentem darzymy aurę, gdy zmusza nas do porannego skrobania szyb samochodów i zgarniania czapy śniegu z ich dachów.

SONY DSC

 

SONY DSC

SONY DSC

 

SONY DSC

Zadymka

Julian Tuwim
Senność gęsta jak śnieg i krążąca jak śnieg
Zasypuje śnieżnymi płatkami sennymi
Bezprzyczynny mój dzień, bezsensowny mój wiek
I te ślady bezładnych moich kroków po ziemi.

Jeśli chcę, mogę spać; jeśli chcę mogę wstać,
Siąść przy oknie z gazetą z zeszłego tygodnia
Albo iść w senność dnia – wtedy inny, nie ja,
Siedząc w oknie, zobaczę dalekiego przechodnia.

Czy to dobrze, czy źle: tak usypiać we mgle?
Szeptać wieści pośnieżne, podzwonne, spóźnione?
Czy to dobrze, czy źle: snuć się cieniem na tle
Kołującej śnieżycy i epoki przyćmionej?

Śnieg pierzyną mi legł, wiek godziną mi zbiegł
W białej drzemce, w puszystym przyprószonym spacerze
Bezprzyczynny mój dzień, bezsensowny mój wiek
Składam wierszom powolnym w ofierze.

Wyślij wiadomość